|
|
2008.12.24 02:57
Troche wesolo i troche smutno...
|
To pierwsze swieta z Michalem, beda wyjatkowe. Jest wielka choinka a pod nia cala gromada prezentow duzych i malych - wszystkie dla tego malutkiego czlowieczka, ktory nie kuma jeszcze o co chodzi ale za ten usmiech oddalabym wszystko. Swiecace oczka, a w nich radosc i ufnosc. Kocham mojego Synka nad zycie...
To juz szoste swieta bez Rodziny. To bardzo trudne chwile. Polowa mnie jest teraz z Nimi, slysze co mowia i czuje domowa atmosfere, lekko nerwowa :) ale bardzo ciepla. Pyszna Wigilia, ciche zyczenia i glosne smiechy. Rodzinne spotkania...bardzo Was kocham.
Wesolych Swiat :*
Wszystkim, ktorzy do mnie zwitaja zycze magicznych, radosnych, sniegowych, piernikowych i RODZINNYCH Swiat Bozego Narodzenia a w Nowym Roku chwili dla siebie, dni wolnych od trosk, przyjaznych gestow i milych niespodzianek. Duzo zdrowka i wszelkiej pomyslnosci.
Pozdrawiam.
maroosia
|
|
teraz Wy cos piszcie:
14
|
|
2008.12.20 23:17
TADAM!!!!
|
Witam i o zdrowie pytam.
Nie wiem od czego zaczac...
Michas skonczyl 5 m-cy. Jest boski. Jest miloscia mojego zycia. Jestem szczesliwa mamuska.
Jak to na blogach bywa powinnam opisac ze szczegolami przebieg akcji porodowej. W ciazy duzo o tym czytalam i bylam przerazona i pewna, ze umre jak nic.
Michas sie nie pchal specjalnie i przeszlam dwa wywolania wilka z lasu. Jedno skonczylo sie niczym, uparciuch lezal sobie i ani drgnal. Drugie mialo miejsce w 42. tygodniu i wiedzialam, ze musi sie to juz zakonczyc, bo gruba bylam okropnie i coraz gorzej mi bylo ogolnie.
Powiem tak: rodzilam 12 godzin i skonczylam szybka cesarka. Boze gdybym wiedziala wczesniej ze nie urodze dalabym sie pociac juz miesiac wczesniej. Trudno.
Bylo to najpiekniejsze doswiadczenie w moim zyciu. Lezac na pooperacyjnej, 10 minut po cieciu zdecydowalam sie na drugie dziecko (nie myslcie ze doszlo do jakiegos sexu czy cos - tak psychicznie sie zdecydowalam, Boze). Zaluje, ze czekalam z tym tak dlugo. Teraz jestem stara i ledwo sie zwlekam w nocy z lozka.
Nic innego mnie nie wzrusza. Michal zawladnal moim swiatem, jest przecudny i kochany. Nie placze - oczywiscie bez powodu ;) Mowie Wam, dziecko mi spadlo z nieba. Jest duzy, grubiutki i rozczula mnie na kazdym kroku. I wlasnie sie budzi.
No to do nastepnego, bo jeszcze zyczenia chcialam zlozyc.
- matka maroosia
|
|
teraz Wy cos piszcie:
2
|
|
2008.05.23 03:22
no to zmieniam na Michael
|
Jak tak mozna? Ja znam debilnego Jaroslawa, Piotrka idiote, Marka dziwkarza, tomka gejowego....dlugo by wymieniac. Nie zmienie imienia, tylko dlatego, ze krolewnie nie wyszlo z Michalem. No prosze Was... Przeciez moje dziecko juz normalnie reaguje na swoje imie w trzech jezykach Michas, Michael, Miguel -codziennie jest budzony tym imieniem, jak wolam Michalku, to normalnie odwraca do mnie glowke. Nie, nie moge zmienic imienia. Znam tez strasznie glupia Iwona, ale to strasznie, no i co? A ze mnie taka fajna kobieta. Tak nie mozna. Przyjmuje tylko komentarze pozytywne. Teraz i jeszcze przez miesiac. Ja sie nie moge denerwowac! Psia krew, na psa urok! Chyba bede miala duuze dziecko. Po porodzie Malgosi z na dobre i na zle jestem zszokowana. Rany boskie jak ona stekala. Myslalam, ze umrze. Ale nie, zyje. Dobrze w sumie, chociaz moj maz ma na nia alergie. Pierwsze pytanie do mojego przystojnego lekarza bylo "jakie duze dziecko kwalifikuje mnie do cesarki?" Pani Iwono, dzieci do 4,5 kilo rodzimy naturalnie przez dziurke ?!!! Wywalilam sie na plery mormalnie. Sam se urodz takiego klocka przez dziurke i szyjke! Ja rodze tylko do 3,250 max. Koniec dyskusji. Oj, to bedzie trudny porod. Zmienil mi date tak w ogole. Na wczesniejsza, a jak. Na podstawie usg tak stwierdzil. Ja to rozumiem bardzo dobrze - data zostanie ta sama, tylko urodze klocka. No bo jak mozna zmienic date porodu o 2 tygodnie? Jak cos to o 4 chyba, co? Trudno, bede musiala sie skupic 29-go czerwca i urodzic, bo jak nie to dziecko ze swymi gabarytami bedzie wystawac z wozka. Ale masakra. Chce urodzic juz. Ratunku! Poza tym przytylam juz 11 kilo a zalozylam sobie, ze przytyje 12, wiec trzeba mi urodzic, bo sie nie zmieszcze w zalozeniach. Wlasnie mi bob chodzi znowu na noc sie napcham. Co noc od dwoch nocy umieram na zgage, ale opamietac sie nie moge. Jestem jak zwierze. Moge pasc z przezarcia. Jak sie nie odezwe w ciagu tygodnia tzn, ze tak wlasnie sie stalo. Smacznego. maroosia :) |
|
teraz Wy cos piszcie:
11
|
|
2008.05.07 17:10
wciaz mlodsza i mlodsza...
|
Jutro moje urodziny. W prezencie dostane wozek, ktory se zamowilam przez internet i na oczy nie widzialam. No i stresuje sie bardzo, ze wyjdzie jakies gowno, albo gorzej. To samo bedzie z lozeczkiem. I jeszcze se zamowilam taki wypasiony monitoring system, ze bede se w kuchni siedziala i machala nozka (gruba) i gapila sie w telewizorek, a tam dziecko bedzie plakalo w sypialence a ja bede sie gapic, bo i sciszyc zawsze mozna:). Ciuchi kupione. A na reszte czekam, az mi ktos kupi. Ten gupi baby shower.... naprawde gupi pomysl. Wymuszanie prezentow - nienawidze. Wpadniecie? Dac Wam namiary gdize sie zarejestrowalam z dluuga lista zakupow? Etam, a moze w ogole nie dotrzymam do tego czasu. I schowam sie na porodowce. Mam wrazenie, ze urodze wczesniej. Skad? Nie wiem. Brzuch mam wielki a niby jeszcze osiem tygodni. To co, on jeszcze wiekszy ma byc? Nie moge lezec jak chce, a w lazience to juz jazda bez trzymanki. Ale te kobiety maja przerabane. Dobrze, ze bede miala synka. Zeby tylko byl ok. Czy kazda kobieta boi sie, ze zobaczy chore dziecko? Nie radze sobie z tymi myslami. I choc Michas daje mi znaki, ze wszytsko jest ok (zobacz mamo jak Cie strasznie mocno kopie...czy tak kopie chore dziecko??) to ja jednak mam obawy. I nie sadzilam, ze istnieje cos, co zdominuje moj strach przed porodem. A jednak. Wszystko mi jedno - cesarka czy pchanie na chama, cewniki, wenflony i inne zabawy. Mam wszystkow dupce. Chce tylko zobaczyc twarz dziecka walna od syndromow. Boze, prosze Cie. No to teraz skladajcie mi tez zyczenia prosze. Buziak! |
|
teraz Wy cos piszcie:
10
|
|
2008.04.22 21:20
zyje.
|
| tzn zyjemy. |
|
teraz Wy cos piszcie:
4
|
|
2008.03.22 03:29
Wszystkim zycze radosci!
|

Wesolego Alleluja !!! - gruba maroosia z zajacem w brzuchu. |
|
teraz Wy cos piszcie:
6
|